Nawigacja

Antologia uczniowskich teksów literackich

2018/2019

  


Natalia Tengosz

Per aspera ad astra, czyli droga do wolności

 

     ​Godzina szósta. Na ulicach zaczynają pojawiać się mężczyźni. Wychodzą z szarych czteropiętrowych kamienic. Popielate koszule zapinane na piętnaście guzików. Pasujące kolorem spodnie. Nogawkami kończące się równo siedemdziesiąt pięć centymetrów nad kostką. Identyczne tempo. Miarowe stuknięcia ich butów. Pierwsi zatrzymują się lekarze, sprzedawcy i kucharze. Reszta kontynuuje pochód. Fabryka, dziesięć godzin.

​     Szósta trzydzieści. Kobiety wychodzą z mieszkań. Sukienki za kolano. Włosy spięte
w kucyk. Prowadzą dzieci do szkoły.

    Edukacja jest obowiązkowa tylko do czternastego roku życia. Dziecku należy wpoić najważniejsze zasady panującego systemu. Potem idzie do pracy. Dalsza edukacja jest dostępna tylko dla najbogatszych. Wyższość jednostki pracującej nad jednostką edukującą się.

​    Znikoma liczba wykształconych ludzi. Każdy przedstawiciel elity intelektualnej jest zobligowany do współpracy z władzami, na których rozkaz obejmuje niższe stanowiska biurowe w Katedrze Głównej Rządu. Stała kontrola. Brak możliwości zadawania pytań. Niesubordynacja karana przymusową jednokierunkową delegacją. 

​    Sprawny system walki z buntami. Trzy masowe publiczne egzekucje. Obowiązujący obywateli system zachowań, pozwalający pozostać im przy życiu. Rozbudowany aparat szpiegowski i donosicielski. Nie wolno dopuścić do siebie myśli o sprzeciwieniu się panującym zasadom. Obywatel jako trybik w rządowej machinie.

​    Nieistnienie pojęcia „rozrywka”. Praca jest wartością nadrzędną. Nic nie powinno odwracać od niej uwagi. Pozytywne emocje stanowią zagrożenie dla koncentracji pracownika. Małżeństwa są aranżowane przez Rząd. Uczucia prowadzą do walki. Władzy nie wolno ryzykować.

​    Każda minuta życia mieszkańców jest dokładnie zaplanowana. Funkcjonować muszą według tego samego schematu. Każdy robić musi to, co do niego należy. Mechanizm wprost idealny.

***

    Ten dzień z pozoru nie różnił się od poprzednich. Po standardowym rozpoczęciu poranka
 w mieście panował spokój. Mieszkańcy zajmowali się należącymi do nich obowiązkami. Od czasu do czasu ulicą przechadzali się ubrani w czarne mundury strażnicy, gotowi do interwencji w razie zaistnienia jakichkolwiek niepożądanych sytuacji.

​    W południe, zgodnie ze stałym planem dnia, z ulicznych głośników wybrzmiał hymn państwowy. Mieszkańcy przerwali swoje zajęcia i opuścili budynki, aby na baczność oddać hołd przywódcom.

​    Niespodziewanie, w chwili, gdy wybrzmiała ostatnia nuta pieśni, ulicami miasta wstrząsnął potężny huk. Zadrżały w posadach budynki. Rozległy się krzyki kobiet i dziecięcy płacz. Ludzie zamarli. Byli świadomi niebezpieczeństwa, jednocześnie jednak wpajany im od lat algorytm działań nie pozwalał ruszyć się z miejsca.

​    Chwilę po wybuchu rozległy się liczne strzały. Następnie zapłonęły telebimy. Oczom przerażonych obywateli ukazały się zgliszcza budynków rządowych.

– Obywatelki i obywatele! - zagrzmiał męski głos. - Przypadł mi zaszczyt poinformowania was o sukcesie planu obalenia panującego nad nami, wykorzystującego nas, odbierającego nam prawa człowieka rządu funkcjonującego od siedmiu pokoleń! Wiele lat zajęło ruchowi oporu przeniknięcie w szeregi ciemiężcy, zdobycie jego zaufania i zorganizowanie akcji sabotażowej. Dokładnie w tej minucie padły budynki rządowe we wszystkich miastach! Od dziś jesteśmy wolnym narodem. Wieloletnie starania, śmierć naszych przodków, cierpienia całych rodzin w końcu dały efekt. Historia pisze się na naszych oczach. Proszę was teraz
o spokojny powrót do domów i pozostanie w nich aż do następnego komunikatu. Musimy mieć stuprocentową pewność, że wszyscy są bezpieczni.

***

    Poczucie bezpieczeństwa to pojęcie względne. Pierwszy raz od wielu, wielu lat wśród mieszkańców panuje chaos. Nigdy nie przyszło im do głowy, że system, w którym żyją, może upaść. Brak wykształcenia, wyprane mózgi, totalna nieświadomość. Po załamaniu się świata, w którym nauczyli się funkcjonować, wielu z nich nie potrafi się odnaleźć. Odzyskanie wolności, zamiast satysfakcji powoduje dezorientację i chaos. Wielu popada w obłęd, a nawet odbiera sobie życie.

    Nie od razu ufa się członkom ruchu oporu, niedowierzanie budzą ich opowieści
o przekazywanych z pokolenia na pokolenie planach wyzwolenia kraju. Trudno się dziwić. Wieloletni proces przenikania wtajemniczonych aktywistów do rządu. Wzbudzenie zaufania przywódców i systematyczne zbliżanie się do nich. Stworzenie dokładnych planów budynków rządowych. Stopniowe podkładanie ładunków wybuchowych i ostateczne zdetonowanie wszystkich w tym samym momencie. Dla nieświadomych mieszkańców mało wiarygodne.

    Naród boi się, że teoretyczni wybawcy przejmą władzę i wprowadzą gorsze zasady niż te zaprowadzone przez ich poprzedników. Z drugiej strony dominuje przyzwyczajenie do życia w reżimie. Państwo jest na krawędzi. Mnożą się konflikty wewnętrzne.

    Wiele lat zajmie odbudowanie zaufania w narodzie. Długie godziny rozmów, kształtowanie się partii politycznych. Teraz już nikt nie ubiera się na szaro, a w kraju panuje silna demokracja. Cena, jaką trzeba było za to wszystko zapłacić, jest bardzo wysoka.


Sandra Milošević                  

 

Sztuka szycia

 

Dam ci, córeczko, igły i nici. Obchodź się z nimi ostrożnie, drugich takich nie dostaniesz. Patrzę na ciebie i nie mogę przestać płakać. Pamiętam jeszcze, jak wczoraj wycierałam ślinę z twojej pyzatej twarzy, jak mazgaiłaś się na widok tatusia. Ale mamusia cię kochała, zamykała buźkę smoczkiem, całowała oczka i zostawiała ślady szminki na powiekach. Dziś nie jesteś już dzieckiem, lecz daleko ci do kobiety. Matunia nauczy cię wszystkiego, co musisz wiedzieć, co najważniejsze dla kobiety w każdym wieku. Sztuki szycia. Nie wykrzywiaj tak swojej odziedziczonej twarzyczki, to dla twojego i wszystkich dobra. Nie chcesz się uśmiechać? Zapewne nie wiesz, co cię czeka. Nasłuchałaś się swoich koleżanek nawołujących do spalenia włóczek i połamania igieł? Naoglądałaś się bzdur w tym kolorowym pudle i myślisz, że pozjadałaś wszystkie rozumy, że możesz pouczać matkę, która żyły sobie wypruwała i połowę życia ci oddała? Powiem ci coś w sekrecie – te, które krzyczą najgłośniej, piszą dwustustronicowe manifesty, najlepiej obsługują szpilkę. Są mistrzyniami w wyszywaniu pięknych wzorów, znają każdy szew, każdy ścieg i każdy rodzaj nici. Oślepiają ludzi kolorowymi niteczkami, bawełnianymi kwiatami i misternymi wzorami. Modlą się do Ariadny, by ta poprowadziła ich dłoń przy tworzeniu splotów.  Nawet dają sobie wmówić, że to, co robią, jest słuszne, że świat pięknieje pod ich cerówką. Cui bono? Pod tym wszystkim kryją się standardowe szwy, nic nadzwyczajnego i godnego uwagi. Nic, co by mogło realnie pomóc. Rozumiesz już? Możesz stronić od igieł i nici, które ci dałam. Możesz krzyczeć i płakać, że to nie tak miało być, że zostałaś podle oszukana. Szczerze? Lepiej się z tym wszystkim pogodzić, odważne życie nikomu nie służy, tylko zmarszczek się nabawisz. Moja droga, musisz być osobą świadomą, należy wiedzieć, co jest w twoich rękach, a co należy jedynie do męczących, z góry przegranych bitew. Bo nieważne, co zrobisz, te niteczki tam będą, możesz je próbować przeciąć, przegryźć, spalić lub rozpuścić w kwasie żołądkowym, to nic nie da, może nawet pogorszyć twoją sytuację. No już, weź ostatni swobodny oddech, mamusia ci pomoże. Uśmiechnij się i niech ci nie zadrży ręka przy pierwszym wbiciu igły. Zacznij od prawego dołeczka, niech szpileczka zatańczy na twoich wargach. Nie martw się metalicznym smakiem krwi, to rzecz normalna i może ci się jeszcze spodoba. Tylko nie poplam swojego ubranka, szkarłat gryzie się z twoimi oczami. Ach, wrosłaś w matulę, lepiej bym tego sama nie uczyniła! Szkoda tylko, że głowa twoja tak strasznie współczesna. No już, powstań, moje magnum opus, i głoś swą wyśnioną przyszłość bez nici. Zostawiłam ci włóczkę w kieszeni sukni, byś miała czym obwiązać swoją szyję, gdy to wszystko się skończy.

 

Aktualności

Kontakt

  • VIII Liceum Ogólnokształcące im. Adama Asnyka
    90-225 Łódź
    ul. Pomorska 105
  • (+42) 678-65-22

Galeria zdjęć